• Wpisów:163
  • Średnio co: 8 dni
  • Ostatni wpis:320 dni temu
  • Licznik odwiedzin:7 086 / 1397 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
I died a hundred times



I'll go back to black
 

 
we don't pray for love
we just pray for cars


 

 
oj lekka stagnacja nastała w pisaniu tutaj, blisko rok czasu od ostatniego wpisu, ale to cała ja: roztrzepana i opakowana w pudełeczko milczenia. Milczę sobie często, a dlatego, że zmęczyłam się tłumaczeniami. Kto będzie chciał ten dotrze i rozpakuje te pudełko, otworzę się dla niego. Póki co dobrze mi, jak jest.
A jak jest? Od 10 miesięcy liczę sobie 18 wiosen, zdałam prawo jazdy po wielu wyczerpujących psychicznie próbach, nabyłam własny samochód (mały, ale własny i co NAJważniejsze w moim ulub. kolorze; czarnym) i mogę śmiało powiedzieć, że jazda samochodem to jedna z czynności, która mnie niesamowicie relaksuje i uspokaja. Szczególnie nocą. Przede mną także ostatni rok, tfu, nie rok, a ostatnie 7 miesięcy liceum i maturka. Są tego blaski i cienie, gdyż skończy się laba i zacznie prawdziwe odpowiedzialne życie na studiach, ale nie będę wyprzedzać faktów, jeśli jeszcze nawet do nich nie doszłam.

Tyle.


 

 
Hello from the other side


kocham Adele za jej twórczość.
 

 
Przede mną leży zeszyt z biologii. Jutro sprawdzian, a ja nic nie umiem.

Zeszyt z biologii przede mną leży, a ja płaczę. Dziś, teraz.

Płaczę, bo tęsknie, płaczę, bo boję się dorastać, płaczę z bezsilności.


 

 
kocham w ludziach najbardziej to, że wszyscy kiedyś umrą.

 

 
o kurcze wieczność mnie tu nie było...
nie dbam specjalnie by tu pisać codziennie, bo też zwyczajnie nie mam do tego weny, mimo to ten blog jest dla mnie ważny, bo tworzy pewną historię i zostawię go tu chyba do końca istnienia tej strony, tak, by jako staruszka móc wejść i poczytać moje zmartwienia z młodości.

Ale do rzeczy: wakacje były ok, przeżyłam coś w rodzaju zauroczenia, ale jakże dziwne zauroczenie to było, to pisać nie będę. Ważne, że BYŁO. Wspominam je miło i niemiło.
Trochę też załamałam się wewnętrznie - to nie ok, myśli samobójcze - zdecydowanie nie ok. Było tego więcej. Aha, chciałam tylko powiedzieć żeby nikt w takich nastrojach nie zapijał to wódką. Efekt nie będzie zadowalający, wręcz przygniatający.
Teraz natomiast nastał etap 2 klasy liceum. Rozszerzenia. Masa materiału, od zajebania chciało by się powiedzieć (no i się powiedziało ups), ale radzę sobie dobrze. Pani mnie chwali, że wiodę prym
Fajnie, fajnie, muszę się trzymać dobrej myśli, bo wiecie w końcu każdy z nas wyjdzie na prostą i znajdzie szczęście.



Samotność mnie pustoszy, towarzystwo mnie męczy.
 

 
Od dawna nie potrafię pozbierać w całość tego, co chciałabym tu napisać. Mam tak dużo do powiedzenia, a milczę. Chyba najważniejsze jest to, że zostały 33 dni do wakacji. Będzie dobrze, wierzę w to.
 

 
“Na świecie ma się do wyboru tylko samotność albo pospolitość.”

 

 
Nie mogę nawet krzyknąć, coś siedzi mi na piersi.
To trwa chwilę, ale ta chwila wraca bez przerwy.
 

 
Raz dobrze, raz źle. Życie to kalejdoskop zdarzeń, a ja czuję, że zwyczajnie za nim nie nadążam. Przeraża mnie to z czy muszę się mierzyć każdego dnia, dlatego zakładam maskę i robię dobrą minę do złej gry, kiedy tak naprawdę w moich oczach widnieje rozpacz i lęk. Chce mieć znów 5 lat, tak po prostu.
 

 
Wkurwiający ludzie w około i pełno nerwów we mnie. Chce się wyrwać stąd, gdzie jestem. Chce odejść gdzieś daleko, gdzie mnie nie znają, gdzie ja nie znam ich. Nienawidzę egzystować, ale nie umiem zacząć żyć. Coś mnie blokuje, szkoła chyba w największej mierze. Ludzie starszy mówią, że to najlepszy czas, ale to głupota, bo na pewno nie dla wszystkich. Ja się tu duszę. Stres, ludzie bez celu. Nie znoszę tego życia...

 

 
"Wstać wcześnie rano, kiedy za oknem szaro, zimno i
mgła, pojechać bardziej donikąd niż dokądś,
bardziej nie być niż być,
nie zranić świata"
 

 
“Boże, proszę, tylko nie to. Tylko nie kolejny dzień.”
 

 
tęsknię za swoją dawną "ja"

 

 
dlaczego czas tak szybko leci? jeszcze nie dawno temu miałam 13 lat, to nie do pojęcia...
  • awatar meytal: gdyby można było cofać czas :>
  • awatar Czukulada: Oj tak, czas zdecydownie leci za szybko, a najgorsze, że im starsza jestem, tym szybciej leci..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
dziś moje urodziny, o jak super (żart)

who will fix me now?
 

 
Witam w nowym roku, nowa ja... żartuje nadal ta sama...
Za 4 dni moje urodziny i to już 17, o zgrozo! nie chcę, nie chcę, nie chcę...
Święta minęły miło, sylwester choć spędzony w domu też miły, bo towarzystwo jak najbardziej było świetne
Postanowienia? Oczywiście są: dużo ćwiczyć i otworzyć się na ludzi. Obawiam się jednak, że to pierwsze bardziej mi wyjdzie, no ale nic, będziemy się starać.